Powered By Blogger

wtorek, 20 stycznia 2026

Jak niewiele czasem trzeba, by móc dotknąć nieba...

Kiedyś zastanawiałam się nad tym, jak to jest, by napisać książkę. Myśląc tak, wyobrażałam to sobie, jak trudne to wyzwanie i skierowane tylko dla osób - wybitnie zdolnych . Tak myślałam. Minęło trochę czasu, a właściwie sporo, jak tak faktycznie pomyślę, i co się okazało. Całkiem spontanicznie, nawet impulsem - powstało moje - małe co nieco. Choć przyznam szczerze, że było efektem silnego impulsu, po napisaniu, nawet bardzo szybko zrozumiałam cały sens przesłania i tego, co się z tym wiąże, jaki ma ogromny ładunek - wiedzy i symboli i jakim jest przesłaniem. Początkowo wydawało się ot tylko krótkim, małym opowiadaniem. Może dla osób, które na chłodno na to spoglądają z boku, którzy nie rozumieją tego, to jakieś tram sobie - małe coś. Natomiast dla mnie stanowi to ogromnym sukces, głębię i bardzo ciekawy przekaz, przesłanie, który bardzo prowokuje, by zatrzymać się i pomyśleć o sobie...Na tę chwilę nie rozwijam wątku, bo na wszystko przyjdzie - odpowiedni czas. :) ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz