Powered By Blogger

środa, 2 września 2026

Czasami człowiek musi...

Czasami człowiek musi, inaczej się udusi...;)  

Czy można dziś mówić więcej...

Czy można dziś mówić więcej...? Myślę, że tak, bo może to być  bardzo pomocne, o ile - kiedyś - ktoś tu trafi i dotrze do tych treści, to może uczyć się na moich doświadczeniach, wnioskach, które bardzo mi pomogły oswoić się w różnych sytuacjach...z brutalną często rzeczywistością....Ale nikt nigdy nie mówił, że będzie łatwo, miło, gładko i przyjemnie... Wszystko czemuś służy, jest często wymiana i dwa wyjścia - zyski i straty...

Większość doświadczeń, które miałam...

 Większość doświadczeń, przez które przeszłam były ogromną niespodzianką, a właściwie lekcją, w której trzeba było szybko - umieć odnaleźć się w sytuacjach, które często spadały na mnie jak grom z jasnego nieba... Jednak nie mam złości ani żalu, pogodziłam się z tym wszystkim, co niesie mi życie. Nic nie jest tak naprawdę stałe. Życie ma w sobie początki, ale też - koniec, czy to się nam podoba czy nie, nie mamy na to żadnego wpływu. Jedyne co jest najlepszym rozwiązaniem, to pogodzić się i przyjmować to, co nas spotyka, czasem bardzo głęboko dotyka - rani...Na wiele z tych lekcji - nie byłam gotowa, nie byłam odporna,. byłam bardzo nieświadoma, zalękniona, nawet przez sekundę nie pomyślałam, że będę przechodziła przez różnego rodzaju doświadczenia, przeżycia...Dziś jednak, z perspektywy czasu i już większego doświadczenia i czasem jakby uodpornienia, chociaż nie wiem, czy to dobre określenie, by oddało cały tan wachlarz - bagaż przeżyć,... Dziś inaczej do tego podchodzę, już jakbym dzięki tym przeżyciom stała się ''dorosłą...'' dojrzałą, bo te różne sytuacje niespodziewane, sprawiły, że - musiałam - ''dorosnąć...'' chcąc nie chcąc, byłam jakby zmuszona - by się odnaleźć i zrozumieć to, co było całkowicie - niejasne, jak na tamten czas.,.. Dziś, jestem bardzo wdzięczna, że przeszłam przez takie doświadczenia... naprawdę... Dzięki nim właśnie przekonałam się, jak jestem silnym człowiekiem, jak silną kobietą...jak dzielnym dzieckiem i jak dzielną córką...

Coraz bardziej czai się...

Coraz bardziej czai się jesień, niebawem nadejdą dni, które będą skłaniały do przemijającego czasu, zadumy nad tym co ważne, co ulotne...  

Cokolwiek życie mi przyniesie...

 


Drugi wrzesień...

Czas nadrobić duże zaległości. Czas wrócić i czasem podzielić się tym, co we mnie, czasem myśli, czasem spostrzeżenia a nawet różnego rodzaju niespodzianki, bo i tak tu też bywa. Doskonale już tu czasem się układa, że miejsce to - pełne bywa - treści i zakątka na wydobywanie tego, co chce być wydobyte...